wtorek, 15 listopada 2016

Marek Krajewski - MOCK

Marek Krajewski urodził się w 1966 roku we Wrocławiu. Filolog klasyczny, specjalista w zakresie językoznawstwa łacińskiego, doktor nauk humanistycznych, autor kryminałów. Pierwszą powieść wydał w 1999 roku.



MOCK - Wątek powieści osadzony w 1913 roku. Hala Stulecia we Wrocławiu... W jej fundamentach oprawcy zabetonowali ciało stróża i jego wiernego psa... Hala Stulecia - miejsce chluby miasta czy też miejsce przeklęte? 20 maja ma się odbyć ceremonia otwarcia. Ale przedtem...
Policjanci "siedzieli teraz przed obliczem swego szefa w jego gabinecie na Schuhbrücke i nie wierzyli własnym uszom. Vyhladil im oznajmił ni mniej, ni więcej, tylko tyle, że postanowił mocniej scementować swój zespół, a metodą spajającą ich w zwartą grupę będzie wspólna erotyczna rozrywka." Ta sytuacja doprowadziła do komplikacji w wyniku których uczestnicy owej rozrywki mieli zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Mają okazję by się zrehabilitować bowiem...
Na ulicach Wrocławia pojawia się czarny cmentarny powóz zaprzężony w cztery konie do którego wciągani są chłopcy. W Hali Stulecia dokonano odkrycia makabrycznej zbrodni. Eberhard Mock postanawia poprowadzić śledztwo na własną rękę. Aby poznać przyczyny tego co się stało musi pokonać własny lęk, wspina się po drabinie i staje na pomoście na którym przed śmiercią znajdowali się chłopcy. Atak paniki sprawia iż nie jest w stanie powrócić na dół tą samą drogą i wówczas przy pomocy działań dwóch pracowników hali odkrywa jak mogło dojść do śmierci ofiar. W wyniku śledztwa Mock ustala iż chłopcy uczestniczyli w ceremonii inicjacyjnej zwanej próbą ciemności i otchłani. "Najpierw zastrasza się kandydatów, porywając ich cmentarnym powozem i wiążąc ich mocno." Znalezione w Hali Stulecia ciała chłopców były przeciągnięte na środek i ktoś ułożył z nich różę wiatrów - głowa każdego z nich była skierowana w inną stronę świata. A ponad nimi ich mistrz z zaciśniętą na szyi pętlą i skrzydłami u ramion... - sprawa Ikara.

Książka podzielona jest na kilka rozdziałów i liczne podrozdziały opatrzone datą oraz godziną zdarzeń. Znajdujemy w niej wiele łacińskich sentencji adekwatnych do sytuacji.

Polecam!

Clara


8 komentarzy:

  1. Lubię czytać kryminały. Po polecany przez Ciebie chętnie sięgnę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. moja tematyka:D pochłonęłabym w jeden wieczór xd obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie czytałam jeszcze nic p. Krajewskiego, ale mam w planach. natomiast jeśli chodzi o R. Mroza... zaczęłam czytać "Kasację" i.... tez utknęłam gdzieś na początku. spotkałam się z opiniami, ze trzeba przebrnąć przez ileś tam stron, a później już nie można się od niej oderwać, ale niestety mam tak, że jak mnie książka nie wciągnie od razu, to już zazwyczaj do takiej lektury nie wracam. bo po co się mam męczyć, skoro jest jeszcze tyle innych książek do przeczytania :))
    ale, że p. Mróz napisał sporo, to może dam mu szansę i sięgnę po jakieś inne jego pozycje.
    a może póki co, po prostu potrzebuję odmiany, czyli przerwy od kryminałów? przeczytałam zatem "Ta chwila"- G. Musso (podobało mi się) oraz "umarli nie tańczą"- Martina Charlesa (nawet się wzruszyłam przy tej lekturze)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa historia! Lubię książki osadzone w tych czasach 1900+. A kryminały to mój ulubiony gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wypożyczyć ciekawa.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marek Krajewski to klasyka polskiego kryminału!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej książki tego autora, ale go znam dzięki temu, że pracuje w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń